Gdzie mrok powstaje i nie ma zieleni,
Zalega na stałe w krainie cieni.
Radość tu grzechem, a smutek prawem,
Czas zbiera tu żniwa krwawe.
Łamie się szczęście i cichną śmiechy,
Pustki są głębsze niż wszelkie oddechy,
Krok jest tu niczym i w pustce zostaje,
Jednym to piekłem, a innym rajem,
Tam słyszysz szepty i czyjeś głosy,
Na tym poprzestań, ślepe twe oczy,
Nie znajdziesz nikogo prócz siebie samego,
W lustrze nie dojrzysz odbicia swego,
Wielkie to lasy co płoną w mroku,
Coraz ciemniejsze na każdym kroku,
Jak wszyscy obcy będziesz tu jeńcem,
Chociaż dla niektórych jesteś odmieńcem,
Gdzie złoto blednie a krew się mieni,
Spoczywają listy z krainy cieni.