LOS KOZŁA

Pytał się raz Kozioł Wieprza,
Czemu w bagno wciąż się wpieprza.
Na to Wieprz do Kozła rzecze:
''Spieprzaj durniu, bo skalecze!''.

Kozioł fiknął raz koziołka,
Biegnie, krzyczy do Osiołka.
''To jest dureń ten Wieprz gruby,
Pomóż, ratuj, nie chcę zguby!''.

Na to Osioł, zwierz spokojny,
Zawsze do rozmowy hojny,
Rzecze cicho i powoli:
''Wieprz nie Kozła, błoto woli!

Nie dla Niego takie chamy,
Bo ich tutaj dużo mamy.
Indyk, buhaj, wszystko głupie,
Więc spokojnie siedż na dupie!''.

Kozioł spienił się jak piana,
Wtem drożyną idzie Diana.
Piękne, zgrabne jest to Ciele,
Je zielone, gębą miele.

Kozioł do Cielątka skoczył,
Aż kopytka swe zamoczył.
''Piękne jesteś Ciele moje,
Nie co wszystkie tutaj gnoje!''.

Ale Ciele, bardzo grzeczne,
Które kiedyś będzie mleczne,
Dumnie głowę swą podniosła,
I tak głośno się uniosła.

''Precz Ty Kożle, precz Ty chamie,
Bo ja zaraz powiem mamie.
To policzy Twoje koście,
O! Już widać Ją na moście!''.

Kozioł odszedł gdzieś daleko,
By nie widzieć w oczach mleko.
Gdy tak odszedł, już nie wrócił,
Bo z wszystkimi się pokłócił.


Małgorzata gofa *********

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2006-10-09 22:09
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < gofa > wiersze >
Szymon22 | 2006-10-21 13:32 |
oSTRY ! tO CHYBA BAJKA - OJ NIE DAŁ BYM TEJ BAJECZKI DZIECKU DO POCZYTANIA HE he - no tak pewnie powiesz, że i tak samo się doszkoli...
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się