oczarowany

zniewala mnie widok
wierzby płaczącej
harmonijnie splecionej
ze smugą porannego oparu
- mężem podnoszącym się
z ruczaju
sonata skrzypiącego
świerszcza
łoskot wodospadu
trzask iskier strzelających
z płonących szczap ogniska
krajobrazy rozkoszy
w oczach zakochanych
kobiet
werwa młodzieńców
poruszających bryłą świata
pełna łyżka strawy
podana przez brata

pejzażem oczarowany śnię na jawie


Henryk_Konstanty

Autor zablokował możliwość oceniania. Kategoria: Inne Data dodania 2019-11-30 22:53
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Henryk_Konstanty > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się