w przededniu jesieni

gdy nadejdzie
na cześć jej uroków
zabrzmią peany
wieszcz oprawi nostalgiczne
strofy w złote ramy
krokodyle łzy popłyną
nad przemijaniem
- w swojej gawrze
moszczę już posłanie -
anturaż rodem z mydlanej opery
''ro­bo­ta... tak, wie­le ro­bo­ty...''
nim przypną ordery

nie świruję
obudźcie mnie na wiosnę


Henryk_Konstanty

Autor zablokował możliwość oceniania. Kategoria: Inne Data dodania 2019-09-21 06:22
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Henryk_Konstanty > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się