Miłosny sen

Mój drogi ja nadal kocham.
Zanim się odkocham wiem, że tutaj skonam.
Maluję w głowie różne wspomnienia.
Wracając do tamtych chwil namiętności i spełnienia.
Moją duszę zamieszkała ciemność kiedy już odszedłeś.
Żałuję każdej mojej kłótni z tobą.
Twoje serce ostatni raz zabiło dla mnie.
Wiem to bo mimo czasu tej rozłąki ja nadal za nas pamiętam.
Pamiętasz tamte lato gdy mnie pocałowałeś?
Tylko wtedy sprawiłeś że moją głowę zawracałeś.
Wziąłeś mnie w swe ramiona wielkie.
I zaniosłeś do wody jak najpiękniejszą królewnę.
Bałam się że mnie puścisz.
Nie zrobiłeś tego. W zamian za to myślałam, że mnie przytulisz.
Ująłeś moją twarz w dłonie i pocałowałeś pobudzając serce moje.
Nadal wieczorami czuję twój ciepły oddech.
Zimną dłoń na ramieniu.
Która paraliżuje moje ciało w oka mgnieniu.
Wstaje cała odrętwiała.
Jak kłoda spłowiała.
Staję na wprost lustra.
Chciałabym, aby to była tylko iluzja.
Stajesz za mną, a ja płacze.
Zamykam oczy, bojąc się co zaraz zobaczę.
Oddech jest jak ciężka kotwica na mym sercu.
Pamiętam jak stałam na pogrzebowym kobiercu.
Wypowiadałam ostatnie słowa.
Powiewała w rytm wiatru suknia moja
Była jak wachlarz owiewający moje nogi.
Zduszałam uparcie szloch.
Unikając każdy wścibski wzrok.
Teraz stoisz za mną, a ja tak bardzo się boję.
Przejeżdżasz po mej linii tali.
Unikam twoich pieszczot znaki.
Kciukiem jeździsz po kąciku moich warg.
Ustami muskasz brzegi mojej szczęki.
Zaczynam wierzyć że to nie są kłamstwa wstęgi.
Obracam się w twoim kierunku.
Wystraszona dotykam blizny na twoim poliku.
Po raz pierwszy od rostania patrzę w twoje tęczówki.
Od środka umieram.
Kawałki swojego serca na nowo zbieram.
Gładzę kciukiem rysy twojej twarzy.
Aby na nowo przypomnieć jej kształty.
Jest taki blady i bez życia.
Znów otwieram oczy.
Stoję przed zwierciadłem.
Oczy spuchnięte, nie są już ideałem.
Zaciskam dłonie na umywalce.
Wystają z niej cierni kolce.
To tak bardzo boli.
Uderzam pięścią w cienką tafle.
Szlocham i wszystko się rozmazuje.
Patrzę na zakrwawioną pięść.
Nikogo nie było.
Nic sie nie zmieniło.
Ja śniłam.
Na zawsze cię straciłam.



NightSilence

Średnia ocena: 2
Kategoria: Miłosne Data dodania 2019-08-23 14:37
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna NightSilence < wiersze >
skala | 2019-08-24 21:05 |
no chyba po raz pierwszy zgodzę się z komentarzem poprzednika
beckett | 2019-08-23 18:52 |
Gorzej niż grafomania
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się