Skrajność

Skrajność



Zmiażdżyło mnie życie.
Nie potrafię płakać skrycie.
Kolejna historia mi kopa dała , wcale mnie nie żałując.


***

Losie nie znasz litości .
Rozdajesz przeciwności jak,
prezenty na gwiazdkę.
Może i znacznie częściej.


***


A ze mnie już wrak się robi i tonę coraz szybciej.

***
Nawet w najgorszej sytuacji, niby wyjście znajdziesz.
Tylko że, wcale tego nie widzę.
A jutro?
Czy ono w ogóle nastanie ?
A jak tak to , co zaoferuje ?


***
Na skraju załamania paradują moje myśli.
Uroczystą defiladę sobie urządzają.

***

Boli mnie głowa.
Dusza płacze.
Ciała nie czuję.
Czyżbym za życia stała się martwą?


***

Na tą chwilę , odczuwam zapach śmierci.
Który korzystnie człowieka nęci.


White_Rose26

Średnia ocena: 4
Kategoria: Życie Data dodania 2019-08-14 23:59
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < White_Rose26 < wiersze >
Ziela | 2019-08-15 21:47 |
Dość płytkie !
Ziela | 2019-08-15 21:47 |
3
beckett | 2019-08-15 19:01 |
Jak się czyta te GŁUPOTY to aż się nie dobrze robi
Ja2 | 2019-08-15 06:25 |
Słowa pocieszenia... Czy właśnie ich Ci potrzeba? Raczej wiary w to, że wszysko i to co dobre, i to co złe, nie trwa wiecznie.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się