na bulwarze złoczyńców

farbowana ciemność
głośno krzyczy na ulicy
na rogach pełnych wrzawy
rozwijają sztandary pątnicy
o twarzach zuchwałych

nic nowego pod słońcem
ulice niejedno już widziały
rewolucje powracały farsą
karawany szły dalej
choć psy szczekały


Henryk_Konstanty

Autor zablokował możliwość oceniania. Kategoria: Życie Data dodania 2019-08-14 03:08
Komentarz autora: Boulevard du Crime
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Henryk_Konstanty < wiersze >
beckett | 2019-08-16 08:33 |
Czy ja kogoś obraziłem? Czytaj ze zrozumieniem.
Jaga | 2019-08-14 22:37 |
karawana idzie dalej i życie toczy się dalej,dobry tekst
Henryk_Konstanty | 2019-08-14 20:08 |
Ja2 przepraszam za becketta, dziękuję za komentarz.
Henryk_Konstanty | 2019-08-14 20:05 |
beckett to mój tekst, moje podwórko proszę na moim terenie nie obrażać innych!
Ja2 | 2019-08-14 13:58 |
Tak po imieniu bez ,,brudzia"? Bardzo byś chciał byśmy wszyscy, tak jak Ty szczycili się cudzą twórczością? Pseudo powiadasz, kocham każdy z nich, bo są mną.
beckett | 2019-08-14 11:28 |
Ja2, amputować to można nogę, a nie sumienie. Widać że nie tylko tworzysz oryginalne pseudowierszyki.
Ja2 | 2019-08-14 06:00 |
Zawsze aktualne. Sumienie, to coś co jest amputowane z automatu politykom. A pychy arogancji, obłudy nie trzeba ich uczyć.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się