Zmarłaś

Zmarłaś
a ja roniłem szkliste łzy
zasnęłaś snem wiecznym
twój płomień zgasł
los go zdmuchnął

nasze ostatnie spotkanie
ostatnia łza sunąca
jak słońce po krawędzi nieba
ku zachodowi
idę potępioną drogą
dźwigając
upadły świat

twoje imię tak piękne
łechtające skonane serce
byłaś dla mnie ósmym cudem
świata

umknęłaś z dłoni
jak płatek śniegu
zniknęłaś
struga światła zgasła

żegnaj Nadziejo.


Konrad_Drzewiecki

Średnia ocena: 7
Kategoria: Inne Data dodania 2019-07-10 17:53
Komentarz autora: Po trzech lata poprawiona, nowa wersja utworu który już się tutaj pojawił w 2016 roku. ,,Kiedy zmarłaś''.
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Konrad_Drzewiecki < wiersze >
beckett | 2019-07-11 11:45 |
Czy to jest normalne by publikować wierszyki czternastolatka? Zmiłuj się. Myszką trąci.
Viasyl | 2019-07-11 09:54 |
Jeżeli pisałeś ten wiersz mając 14 lat, to jestem pełna podziwu... tak, to prawda, bez nadziei nie ma nic...
Konrad_Drzewiecki | 2019-07-11 00:59 |
Może dlatego że pisząc go miałem chyba 14 lat l ile pamięć mnie nie myli. Teraz jedynie go przeredagowałem usuwając to co było niepotrzebne. - Jagraszka, dziękuje za opinię, cieszę się że porusza oraz chyba nie masz zastrzeżeń. - Viasyl, również dziękuje za poświęcony czas. Pożegnanie nadziei to jedno z najtragiczniejszych przeżyć dla człowieka.
beckett | 2019-07-10 23:04 |
Wierszyk na poziomie dorastającego grafomana 10 latka. Naprawdę. "zgadza"?
jagraszka | 2019-07-10 21:18 |
Wiersz bardzo osobisty, emocjonalny... Bardzo podoba mi się druga strofa.
jagraszka | 2019-07-10 21:18 |
Wiersz bardzo osobisty, emocjonalny... Bardzo podoba mi się druga strofa.
Viasyl | 2019-07-10 18:19 |
Piękny, a zarazem bardzo smutny... 5
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się