wybieleni



poświata osiada na łbach
wypełnia koszyk po brzegi
brat albert
wśród śpiewu aż drga
z witrażem skrzącym jak śniegi

pan może
lub pani coś da
przez placyk zamiecią wiatr niesie

koszulę uświęcę we łzach
lub uprasuję
(na rencie)




lug

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2019-04-14 18:19
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < lug < wiersze >
jagraszka | 2019-04-17 21:13 |
Och, to przemijanie i jego konsekwencje...
Ziela | 2019-04-14 21:16 |
Zgrabny ! 5-
skala | 2019-04-14 19:42 |
no mocny
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się