pod światło

nie bądź bezduszne moje ty maleństwo
dostajesz z klapsem świetliste widoki

dotykanie drażni krystaliczne sfery
jak piłeczka co parteru sięga
odliczaniem stopni
kształtem bluszczu przenika bariery

z naderwaniem taśmy
nie kończą seansu
przestawianiem luster chcą wykiwać jasność
byś nie dojrzał
widma mijając soczewkę
byś rozdzielał chwilę na strugi w szesnaście
skamląc gdzieś na dole niczym laska ślepca

moje ty celuloidowe pęknięcie
dostajesz z klapsem świetliste widoki


lug

Średnia ocena: 4
Kategoria: Życie Data dodania 2019-04-14 18:06
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < lug > < wiersze >
lug | 2019-04-14 22:06 |
i wszystko jasne :)) (szkoda, że nie dla wyżej komentującego)
lug | 2019-04-14 22:06 |
wyżej znaczy niżej :)
beckett | 2019-04-14 20:44 |
Ło bosze uchowaj ałtora
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się