1945

Skute lodem styczniowym, pamiętam te dni mroźne,
Złowróżbne blaski horyzontu, pomruki wrogich armii groźne,
Chłopców w mundurach Wehrmachtu, ich twarze trwożne,
I wargi sine, szepczące modlitwy zbożne,
Pomniki pamięci, bólu cokoły, tam dusza moja ulata,
Gdzie mroczna przeszłość z dzisiaj się splata.


Grzegorz amalaryk

Średnia ocena: 6
Kategoria: Inne Data dodania 2019-04-14 16:20
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < amalaryk > < wiersze >
jagraszka | 2019-04-17 21:25 |
Rozumiem Twój przekaz i cierpienia tych ludzi, ale osobiscie nie pisałabym na ten temat. Jest wiele rzeczy kontrowersyjnych i niejedenobarwnych. Pochyliłeś się nad tym...
amalaryk | 2019-04-14 23:05 |
Spokojnie, ja też jestem Polakiem. A to tylko wiersz, nie "wyznanie wiary". Nie wszystko było takie czarno-białe. Oczywiście 99% żołnierzy niemieckich mordowało Polaków i inne napadnięte narody. Nie podważam tego. Spokojnie, jestem historykiem z wykształcenia. Ale mój wiersz dotyczy końca zimy 1945, Armia Czerwona (jak wiesz, także nie składająca się z "aniołków", co to *wyzwalając* korzystała z "dobrodziejstw" wyzwalanych, głównie kobiet) podchodzi pod Berlin, Hitler wydaje rozkaz do obrony miasta wszelkimi siłami, do wojska wcielani są 13-14 latkowie i 60 latkowie. O nich wspominam, może większość z nich chciała tylko żyć i mieć dzieciństwo...
beckett | 2019-04-14 20:45 |
Chryste nie wierzę, że można takie głupoty pisać
Ja2 | 2019-04-14 16:28 |
Kij w mrowisko? Wiersz zgrabny. I na tym koniec, jestem Polką.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się