Refleksja nad zimowym krajobrazem

Przez piramidę świateł prószy senny śnieg
galopuje rozbłyskując w latarnianej kropli

Chór Aniołów komponuje symfonię dla
niewyspanych idealistów poległych
w chmurach

Wciąż słychać ich słabnące oddechy
między dzwoniącymi kryształkami
akustycznego lodu

A na ziemi? Bezsilne płatki śniegu
zderzają się z rzeczywistością
Stają się bezkształtną białą masą,
z której ktoś później ulepi bałwana

Tak, bałwana.

Zamknę me serce kluczem arktycznych żurawi
O ile ktoś nie wypatroszy ich skrzydeł
albo nie wyleje na nie wrzącego espresso.

W czasie, gdy przez piramidę świateł prószyć będzie senny śnieg…


Zig

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2019-01-13 09:39
Komentarz autora: Poprawiłam tamtą gorszą, pisaną trochę na szybko wersję :)
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Zig > < wiersze >
jagraszka | 2019-01-14 17:15 |
Teraz jest dużo lepiej. :)
Ja2 | 2019-01-14 10:32 |
To religijne nawiązanie, mi osobiście wydaje się tu zbędne. A wiersz, jest chyba jednym z najlepszych Twoich wierszy Zig.
Viasyl | 2019-01-13 11:36 |
A może jak w niebie tak i na ziemi... :-)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się