lek dla staruszki

a za oknem tyle piękna
ciut szczypiącego w nosy
tych zabieganych po drugiej stronie tafli
a mi tak cieplutko
a ja pieszczę dwunaste z kolei żeberko
w kaloryferze
mrucząc melodię nelsona
bo bywa pięknie na chwilę przed
zanim wiatr i słońce przerwie spektakl
gdy biel to wszystko czego potrzeba
by nie kuło w sercu
by zachłanne oczy przystały na chwilę
w poszukiwaniu tęczy
by bujany fotel przestał być niepotrzebnym gratem
i objął oparciem niczym
ramieniem gorący i czuły kochanek
życie
statek pod pełnymi żaglami
biel
uniwersalizm dla początku i końca


Ja2

Autor zablokował możliwość oceniania. Kategoria: Inne Data dodania 2018-12-06 10:55
Komentarz autora: https://www.youtube.com/watch?v=q26kCdatosQ
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Ja2 > < wiersze >
Ja2 | 2018-12-07 09:14 |
A więc biel...
p_s | 2018-12-06 21:10 |
obrazowo... myślę, że lek nie tylko dla niej...
iga | 2018-12-06 15:25 |
od alfa do omega...przebiegłaś przez życie, aż do bujanego fotela,ale na razie cieszmy się bielą -)
Viasyl | 2018-12-06 13:54 |
ale zrobiła się atmosfera...
Henryk_Konstanty | 2018-12-06 13:13 |
Kobieta w tańcu koń w galopie i fregata pod pełnymi żaglami. Piękno wewnętrzne lekiem na przemijanie.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się