Czwarta godzina

Mamona ich całkiem już opętała
mrok oferuje ukrycie
Na łowy wyruszyć wnet kazała
wzmożone serca bicie

Czwarta godzina najlepsza pora
w głębokim śnie są już pogrążeni
Morfeusz stoi przy nich na czatach
obudzą się okradzeni

Zorza na niebie wzory maluje
niejeden wtedy oczy przeciera
Klamka zniknęła,koła brakuje
a niech ich jasna cholera :)


Monsun

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2018-11-06 19:52
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Monsun < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się