doręczyciel

Piszę list
ale wyschły we mnie emocje
którymi mógłbym napełnić (nie)wieczne pióro

Piszę więc do samego siebie

chociaż chyba rozlałem atrament
i do końca nie jestem pewny
jak i do kogo zaadresować kopertę

Chciałem nakleić znaczek
ale sam nie wiem
czy znaczę jeszcze cokolwiek
w tym świecie pełnym bezsensownych znaczeń

-Cześć, jesteś tam jeszcze? - pytam dociekliwie na początku rozmowy

Przecież to list kretynie!
nie oczekuj odpowiedzi
(nigdy nie oczekiwałem...)

-Nie musisz odpowiadać.
Ważne, że mnie słuchasz
(zawsze słuchałem)

-Ja tylko... martwię się troszeczkę
(po prostu nie mam sił już grać)

-Widzę ulatujące uczucia.
w każdej Twojej łzie
nie potrafię ich już złapać...

-Nie złapiesz. To wszystko ucieka.
Bezpowrotnie. Kolejna cząstka mnie
i Ciebie

Piszę list
nie mam pojęcia do kogo
dla kogo
dlaczego

-Cześć. Ja tylko... podziękować chciałem
że jesteś
po prostu jesteś
i nie oczekujesz niczego w zamian
(nigdy nie oczekiwałem)

-Cześć. Ja tylko... przytulić się chciałem
tak po prostu
bez zbędnych słów
bo troszeczkę źle się czuje
(zawsze dla Ciebie jestem)

Piszę list
choć nie wiem co znaczą dane słowa

-Słowa nic nie znaczą.
Słowa ranią.

Piszę list
chyba do samego siebie
napełniłem pustą fiolkę łzami
ich mi nigdy nie brakuje

-Cześć. Ja tylko...

Nic nie mów,
wszystko rozumiem

-Nigdy nie rozumiałeś...


Marcin Czajuś Czajkowski

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2018-11-06 16:45
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Czajuś < wiersze >
jagraszka | 2018-11-15 19:58 |
No, no... Ciekawie napisany wewnętrzy dialog.
p_s | 2018-11-08 16:59 |
Zaciekawiasz niedopiwiedzeniami
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się