Chwilowa depresja Pani Śmierci

Jednoosobowy pracownik korporacji
cały świat na popękanej czaszce
niedoceniana i niechciana
budzi strach a chce być kochana

od podpisania umowy z Bogiem
nie była jeszcze na urlopie
odwieczna praca potrafi zmęczyć
gdyby miała oczy to by płakała

czasami myśl się mroczna pojawia
czy śmierć może zabić śmierć?
czy świat jej w ogóle potrzebuje?
ciągle tylko pracuje pracuje

nic z tego nie ma
tylko ból i cierpienia
była światkiem niezliczonych końców
zabierała miłości nadzieje marzenia

a gdyby na jeden dzień pracę zostawiła?
co się wtedy stanie?
czy ktoś po niej zapłacze?

jak pomyślała tak zrobiła
wszelkie istnienia przestały umierać
a ona się tylko przyglądała
zobaczyła i oczodołom nie wierzyła

pomyślała i stwierdziła
że jednak jest potrzebna
samobójcze myśli zniknęły
wraca do pracy nie będzie już narzekać

następnego dnia miliony dusz
przekroczyło drugi brzeg
Pani Śmierć z uśmiechem nadrabia zaległości




Toyer

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2018-10-10 15:09
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Toyer > < wiersze >
skala | 2018-10-10 17:09 |
ostry w słowach i pełen bólu i żalu
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się