Październik

Już październik za oknami.
Lato dawno hen za nami.
Dnia ubyło, a ja powiem:
– jesień zbiory ma na głowie.
W krótkie dzionki października
wszystko z pola, sadu znika.

Żółte liście z drzew spadają,
za nic nasze prośby mają,
żeby jeszcze poczekały,
jeszcze trochę cienia dały,
bo gdy słonko oszaleje
w październiku nas rozgrzeje.

Gdy październik ciepło chadza
w lutym mrozy naprowadza.
Ale co tam mrozy w lutym!
założymy ciepłe buty,
a październik zadumany
niech też w słońcu jest skąpany.


jagraszka

Średnia ocena: 8
Kategoria: Dla dzieci Data dodania 2018-10-09 20:20
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < jagraszka > < wiersze >
skala | 2018-10-10 17:12 |
fajny rytm i czyta się go na luzie
nuel | 2018-10-10 08:35 |
Jak można "ubrać buty"? Dżiiiżys! Ludzie myślcie choć troszeczkę, jak piszecie. Uchowaj Boże.
Ziela | 2018-10-09 20:46 |
Banalny, choć rymowany i przyjazny…
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się