Złodziej

Co dzień okradam się z siebie
wariat ubrany w jutro przechodzi obok
zdejmuje kapelusz mówi dzień dobry

ze skradzionego portfela drobne lęki
wydaję na odwagę nie żądając reszty
nałogowo przywłaszczam siedem nieszczęść

paser je olewa są bezcenne
siódme nie kradnij
spowiadam się ze swojej słabości


Toyer

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2018-08-09 19:16
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Toyer > < wiersze >
jagraszka | 2018-08-15 12:07 |
Ciekawy, bardzo metaforyczny tekst. :)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się