Nie odwracaj wzroku...

Dym sennie otula nozdrza.
Nie mam siły patrzeć przez okna.
Tylko ciemność pochłania źrenice.
Na pomoc ludzie! Wołam skrycie...

Mija tramwaj zakręt pośpiesznie.
Widzę smutek w papierze, wietrze.
Na gapę całe życie jeżdżę.
Na pomoc ludzie! Wołam mężnie...

Patrzysz mi w oczy czasem.
Nic nie widzisz - masz w ręku pacierz.
Słuchawki w uszach mój lament blokują.
Radź sobie sama - wybrałaś taki żywot...















Hiacynta

Autor zablokował możliwość oceniania. Kategoria: Życie Data dodania 2018-07-12 16:31
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Hiacynta < wiersze >
platek_sniegu | 2018-07-12 17:25 |
podoba mi się ten wiersz.... pozdrawiam....
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się