pod niebo

***

Lipcowe słońce
strojne lip
miodną wonią

I robotnice
objuczone nektarem
do pasieki gonią

U wejścia straże
pilnują by
do królestwa
nie wleciały obce...

***

A tam w polu zbrojnych tysiące
odczekało „ranne zorze” i „anioł pański”
i dwa nagie miecze wbite w ziemię
symbolem zniecierpliwienia i zaczepki...

a wiatr lekki strącił krople rosy
z pajęczyn i traw
ugładził koniom włosy...
... i poniosły jazdy kopyta tętniące

...a bose stopy przygniotły
podstępny wykop i zakon
który pod sztandarem wiary
niósł niewolę i śmierć...

***

wiatr, suma oddechów
średniowiecznych zbrojnych
wiąż próbuje zmusić do furkotu
chorągwie na betonowych drzewcach

a one pod niebo wynoszą pieśń chwały


Stębark. Lipiec 2003.


Ewa STEWCIA Bawolska

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2006-07-14 22:20
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < STEWCIA > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się