Jak gdyby nigdy nic

I jak gdyby nigdy nic
Odpis na zapis mój,
To tylko niemy szkic,
Lecz w sercu cały zwój

Zapisanych chwil, cisza
Stuka do okna wiatrem;
Gdzieś w oddali mysza
Biegnie, myśli, jest teatrem

Zdarzeń tych okrutnych,
Spopielałe już dłonie;
Z oczu wielce smutnych
Płaczą nam jabłonie

Niczym wierzby płaczące
Na rozstaju dróg, stoją,
A w stawie żaby skaczące
I wybitne serca, lecz się boją

Dwie osoby być ze sobą,
Chcą i nie chcą, kamień
Ma swój ciężar, nie z tobą
Chwile upływają, zamień

Wspomnienia nasze na inne,
Tak radzą wszyscy dookoła,
Słyszę myśli mądre, powinny
Mnie nakierować, las woła

Do przeszłości znów mnie,
Wzdycham do lustra ścian
I wciąż idę, niosę swoje dnie,
W realizacji cały życia plan

Trwa, bohomazy rzeczywistości
Na płótnie perłowym, szklanym,
Tak daleko od czystej radości,
A droga kręta, o sercu kochanym

Sny śnią się środkiem nocy,
Niebo szare od mgieł i od chmur,
Aż boli brak zmian, brak mocy,
Tylko do życia skory jest szczur...


kwaśna

Średnia ocena: - Kategoria: Życie Data dodania 2018-06-04 00:39
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < kwaśna > < wiersze >
nuel | 2018-06-04 12:50 |
Straszny BEŁKOT
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się