Zmysły

Moje zmysły niczym motyle
fruwają po kwietnej łące.
I wrażeń cudnych mam tyle,
że blednie słońce gorące.

Zatapiam się w feerii kolorów,
w zieleni liści, w barw tęczy .
W szorstkości trawy dywanów
czuję jedwabistość pajęczyn.

Tu słucham koncertu świerszczy,
kąpię się w ziół świeżych smakach.
I za przykładem wieszczy
nurzam w kwiatów zapachach

Gdy nagle cios mnie ugodzi,
sztych w serce soplem lodu,
kiedy refleksja przychodzi,
że będę je wąchał od spodu.


artur_s

Średnia ocena: 8
Kategoria: Inne Data dodania 2018-04-15 23:52
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna artur_s < wiersze >
jagraszka | 2018-04-19 19:25 |
Witam. Wiersz dość prosty. Trochę rymów częstochowskich, ale puenta zabawna. :)
stratocaster | 2018-04-16 19:17 |
Kto wierzy zmysłom zamiast pomysłom? Zuza i autor takich głupot z kul+u.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się