gitary struny w dotyku tak delikatne

nie odważyłem się
nigdy
poczuć metalicznego
w snach i na jawie
tym bardziej
dotyku strun gitary

czasami tylko wzlatuję
w przestrzenie
nigdy nie zapisane
w pięciu liniach

między nutami

lubię dotykać promieni słońca
latać na skrzydłach motyla
szukać w zimnym wszechświecie
planety róży rozmowy

tylko z Nią
dotykać całym sobą Ziemi

poezja w strunach gitary
czasami zaklęta
od dotyku do szarpnięcia
jeszcze rozbrzmiewa
a przecież dawno
już jej nie ma.


wietrzykletni

Średnia ocena: 10
Kategoria: Miłosne Data dodania 2018-03-14 10:56
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < wietrzykletni > < wiersze >
wietrzykletni | 2018-03-16 02:13 |
Panie Nuel, mam pytanie , ten burak to jaki: pastewny czy cukrowy?
nuel | 2018-03-15 11:10 |
Autor połeta, burak ze wsi. I wszystko jasne.
Ja2 | 2018-03-15 08:45 |
Pierwsza strofa, nie bardzo ją rozumie... I może poszukałabym zamiennika dla gitarowych strun, tak dla urozmaicenia narracji.
jagraszka | 2018-03-14 21:31 |
Wietrzykletniku (nie wiem, jak to odmienić?) daj sobie spokój z odpowiedziami na zaczepki nuela to go tylko nakręca. Najlepiej w ogóle nie reagować na tego osobnika. Pozdrawiam serdecznie. :)
wietrzykletni | 2018-03-14 17:41 |
U nas w pegeerze też był taki ekstremista, dali go świniom co by je pasał chłopina wnet się uspokoił, widać trzeba było mu kogoś bliskiego.
nuel | 2018-03-14 16:00 |
TRAGEDIA
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się