blask

widziałam go wczoraj
tak przypadkiem
zapatrzony siedział
naprzeciw niej
skrył w swoich jej dłonie
blask ulicznej latarni
łagodnie spływał po murze
objął swoim ciepłem
stolik krzesła i ich dwoje
w filiżankach stygła bursztynowa ciecz
biała z czarną czekolada
stopiła się w jedno na łyżeczce
saszetki z cukrem nietchnięte
w ciastku pozostał krater
przypominający serce
najedzona mucha dreptała w dół
rąbek dziewczęcej sukienki
to wzbijał się to opadał
w rytm kroków zawstydzonych
swoim natręctwem przechodniów
i ja spuściłam wzrok
pogładziłam kamień
łamiąc paznokieć
zimny szary obojętny
jutro przy stoliku inny kolor sukienki
zamiast blondynki brunetka
blask latarni ten sam
i stygnąca ciecz w filiżankach


Ja2

Średnia ocena: 9
Kategoria: Inne Data dodania 2018-03-11 14:10
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Ja2 > < wiersze >
Ja2 | 2018-03-15 07:21 |
Zdarza się? Mi coś za często. Dziękuję Panu i Pani.
jagraszka | 2018-03-14 21:54 |
Czytając wiersz widziałam ich przy tym stoliku. :) Popraw: "na przeciw" i "nie tknięte". Wyrażenia te pisze się łącznie - sprawdziłam. Zdarza się każdemu...;) Pewnie o to czepia się nuel
nuel | 2018-03-13 10:11 |
Jeśli życzysz sobie to mogę wskazać błędy językowe0
Ja2 | 2018-03-12 21:14 |
:)
szmaragd | 2018-03-11 20:06 |
Piękny wiersz
Ja2 | 2018-03-11 19:47 |
;)
farfalla | 2018-03-11 19:36 |
Lubię czytać twoje wiersze, a i komentarze są świetne :)pozdrawiam :)
Ja2 | 2018-03-11 17:24 |
Tak wiem, wiem :) Inni traktują Cię jak powietrze lub walczą z Tobą. A ja przyglądam Ci się. Cóż skoro On tak zdecydował, że jesteś to bądź, mój Ty socjopatyczny stylistycznie lingwisto.
nuel | 2018-03-11 16:10 |
Lingwistycznie i stylistycznie to jest tragedia.KOSZMAR
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się