Spotkanie Pomiędzy

Na wietrze wykrzyczane imię,
Wierzby zalane łzami moimi świadkami
Gdy dłonie podnoszę do nieba,
Jasnych aniołów błyskają skrzydła aż po horyzont moich myśli
Ukryty przed ciszą, w szkarłacie uczucia
Zaklęty w zachwycie: jestem kim chciałem być zawsze,
Gdy ołtarzy tajemnych, odbicie na mej twarzy, otwierają się me oczy, cienie pierzchają
Pomiędzy uśpione skorupy światów zniszczonych, duch mój inkarnuje,
Z pyłu jestestw, z kamieni wzniosłych myśli
Powstaje postać nowa,
Rozbija bramy ego, burzy słabości
Tworzy obrazy, w szalonym tańcu wirują skrzydła upadłych.
Wieczysta nocy, pieśni uroczysta
Przebudzony terror, obecność kruka zasłania krwawy księżyc,
W głowie budzi się pradawny język,
Otwarte krypty gwiezdną pieczęcią zatrzaśnięte.
Poranek w płomieniach
Wczoraj bez znaczenia, gdy błękit przeminie dając mrokom władanie,
Klawesyn o północy, wpatrzone w wieczność oczy,
Śmiech przeradza się w skowyt,
Zrodzony obłęd w mglistym wirze
Znowu wszystko odbierze,
Znowu wszystko podaruje, milczenie w nieskończoność, tętniącą miłość, w karmazynową rapsodię przekuje.


erik_groot

Średnia ocena: - Kategoria: Miłosne Data dodania 2018-01-16 18:36
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < erik_groot > < wiersze >
Ja2 | 2018-01-16 20:45 |
Jedno słowo? Wzniośle. Czy miłośnie, uczuciowo, czysto i radośnie? Czy nie brakuje literki ,,w''? Ostatni wers.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się