Spontan

Nad talerzyk, wokół gruszki,
przyleciały głodne muszki.
Z niedomytej starej puchy,
lezą grube karaluchy.

Do świeczuszki, zza kotary,
ćma dobija i komary.
I schodami z samej góry,
podążają cicho szczury.

A z tytułu późnej pory
przyszły duchy i upiory.
Przybył młody bezrobotny
bo nie lubi być samotny

Jak wiadomo o tej porze
W domu cieplej niż na dworze
Grono szybko się poszerza
Wyjdzie z tego nam impreza.


adamm1

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2017-11-20 21:19
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < adamm1 > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się