Drugi wdech

Umarłem
Chcąc zdechnąć
By kiedyś
Odrodzić się.

Na skórze mej piekło,
Szponami kruków wyryte...


I co z nas uciekło?
A co wydarli nam?
To już nie ta bajka z kiedyś
''Kiedyś'' - już nie ma...

Zatrwożony bielą słów
Na zewnątrz duszy w czerni.
Zagubiony z jedną chwilą,
Która jak spowiednik

Domaga się wyznań i piękna bez szkód
A ja chcę tylko paść, by wstać kolejny raz...

(nim zabije mnie czas).


DArtagnan

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2017-11-14 03:03
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < DArtagnan < wiersze >
Cairena | 2017-11-14 15:38 |
Z ciekawością przeczytałam...*
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się