Porzucona wieś

Złowrogi wzrok spojrzał dziś na rozłogi
Pod nim zaczęły uginać się nogi
Ludności, która przeczuła odrazu
Że gwałt zawitał w ich spokojne progi

Niczemu winna, chodź trochę niezgrabna
Od lat trudniąca się prostym obyciem
Wesoła, gwarna, czasem wulgarna
Często spać chodzi późno, a wstaje o świcie

By swą pracę rozpocząć od rana
Z pola zebrać, co Pan Bóg pozwoli
Bywa kłótliwa, lecz w robocie zgrana
Zszokowana tym gwałtem, który właśnie nadchodzi

Alarm rychło obchodzi ulice
Aby zapowiedź klęski ogłosić
Ludzie patrzą po sobie ze wstydem
Kogo o pomoc mogą poprosić?

Oto nadeszła obca chorągiew
Zwiastująca ból i pożogę
Wojna wcale nie ich się zaczęła
Powitali ją pieśnią na trwogę





Zloty5

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2017-10-31 13:52
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Zloty5 > wiersze >
Zloty5 | 2017-10-31 21:35 |
Pozdrowionka :)
Zloty5 | 2017-10-31 21:33 |
Pozdrowionka :)
Henryk_Konstanty | 2017-10-31 21:26 |
Powiało grozą. Uciekłem z miasta i od kilku lat mieszkam na wsi tu spokojnie, ale licho nie śpi. Pozdrawiam.
Cairena | 2017-10-31 20:43 |
Kocham wieś i podziwiam ludzi, którzy tam mieszkają i ciężko pracują...* pozdrawiam
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się