My

Jestem tu
A gdzie ty?
Zagubiona w codzienności pyle
Szukasz radości
zagrzebanej we moim gniewie

Wrzasku okrutnej ciszy
już słyszałaś dość
Jak tępy skalpel
Wycinam ciepło z ciebie.

Znów moje mieć
ściera się z twoim my
Próbując stłuc
niechęci glinę.

Zanurzony w spektrum tęczy
emocjami rzucam
wciąż w ciebie
aż zobaczę kryształ łez.

A potem idę
w ciemności widząc
jedyną nadzieję.
Mijając dobroć twego serca.

Nie potrafię odejść
od mikroskopu szczegółów
By zza ciemnych okularów
Zobaczyć promień twojego uśmiechu.

Dlatego znów uniki
ćwiczę by ruchem
słów powiedzieć
najmniej.

I znów nie zniszczyć
tego co próbowałaś
stworzyć między nami.


Cichy_pan

Średnia ocena: 8
Kategoria: Inne Data dodania 2017-10-12 23:17
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Cichy_pan < wiersze >
stara_zmęczona_baba | 2017-10-13 13:57 |
życiowy...
rykoszet | 2017-10-13 11:21 |
Tak. Znałam kogoś przytulonego do mikroskopu tak mocno, że staranowała go lawina niemiłych zaskoczeń. Dalej trwał przy szkiełku nieco tylko sponiewierany.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się