aspriracje

na huśtawce w sadzie
rozsiadł się czerwiec
w dłoniach trzyma upał i omdlenie
zasypia w czereśniach i szpakach
południe wtacza się na taras słońcem
i ciągnie za sobą piwonie
rozsypują się na schody
pod nogi marzeniom
płatkami atłasu miękkimi
nowy dzień dojrzewa
zielonym owocem truskawek
na soczystością tryskającym miąższu
kto pierwszy ją wytropi
w zielonej głowie
w myśli gąszczu
w uchylonych drzwiach alkowy
na straży chłodnego półmroku
stoi halabardnik
ćma
widzę ją po raz pierwszy
stygnie kawy filiżanka
zagapiona w ogród
i w dróżkę obsadzoną ziołami
sztuka jej parzenia
pragnie należeć do sztuk pięknych
uzupełniam przepis
małą łzą


Ewa STEWCIA Bawolska

Średnia ocena: 9
Kategoria: Inne Data dodania 2006-06-27 12:49
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < STEWCIA > < wiersze >
BraveQuelle | 2009-12-14 16:39 |
Przepiękny wiersz . ;) Przyjemnie się czyta. ;]
Bystrooka | 2006-06-27 19:05 |
;))dziekuje ....a twoj wiersz jest ..jak z wspomnienie z czarodziejskiego ogrodu ...pozdrawiam
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się