w obronie praw autorskich modlitwy

od dzieciństwa w ciszy porannej
powtarzano ci słowa pacierza
w adolescencji uciekłaś od boga
a teraz współplemieńcom nie dowierzasz
że to co dyktuje zwycięska walka z cierpieniem
nie jest twą myślą lecz litanii wspomnieniem

ktoś z boku zobaczył i woła
- ukradłaś modlitwy naszej słowa
w sumieniu obdarta stoisz z szat i goła
zaprzeczasz wulkanem wstydu, boli głowa
czegóż chcą! wyznawcy bezmyślni
zawistni o kunszt moich pieśni?

jak marnotrawny syn wróciła w umyśle
i nadal modlitwą jest bez wątpienia
odkryłaś jak iskrą nadziei po bitwie
i rościsz sobie prawo jej stworzenia


w genotyp człowieka wrosła jak i znamię Kaina
modlitwa starsza od naszych dramatów
i choćbyś najczystsze intencje miała
odwiecznym tematem przeróbek jest i plagiatów


Ewa STEWCIA Bawolska

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2006-06-19 10:29
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < STEWCIA > wiersze >
Ewawlkp | 2006-06-19 12:47 |
Wiersz jest piękny.Modlitwa zawsze pozostaje modlitwš ta napisana przeze mnie też była niš...Pozdrawiam ciepło
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się