Umieram, konam

Umieram, konam, pluje krwia pelna ludzkiej nienawisci i klamstwa.
Wszyscy wokol mnie sa tacy zaklamani
A w oczach maja czarne chochliki, ktore tylko czekaja na twoje nieszczescie i kleske.
Nawet teraz gdy zamykam powoli oczy ludzie przechodza obojetniewpuszczajac we mnie swe przerazliwe, smutne pelne obrazy, obrzydzenia i pogardy spojrzenia.
Najchetniej wbili by mi sztylet w plecy z satysfakcja w oczach.
I ciagle narzekamy na ludzka nienawisc
A przeciez sami ja stwarzamy.


ewa pysiak

Średnia ocena: 5
Kategoria: Życie Data dodania 2005-09-16 19:44
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < pysiak > < wiersze >
olivia | 2006-05-03 17:52 |
cosœ innego,zgadzam się z adamem cray;)pozrawiam
Adam Cray | 2005-11-08 17:49 |
Przynajmniej nie jest o motylkach i kwiatkach, ochach i achach, banalnej czułostkowoœci :) Popracuj nad formš i wersyfikacjš, będzie dobrze. Pozdrawiam :)
uœmiech | 2005-10-04 20:33 |
cd. - malutki promyczek nadziei przebijajšcy się przez chmury smutku... Nie sš jednak pamiętnikiem, sš Twojš poezj - przytul jš czasem i podaruj jej choć malutki uœmiech – taki kšcikiem ust :)
uœmiech | 2005-10-04 20:32 |
Czytałem każdy Twój wiersz, choć bliżej im do stron pamiętnika zapisanych pięknym słowem. Wiem, że nie mogę, ale gdybym mógł, poprosiłbym byœ pozostawiła w nim „białš” kartkę
soczewica | 2005-09-16 23:20 |
o, tu już lepiej, za to mam radę - czytaj uważnie to, co dodajesz, bo robisz błędy - na ptzykład tu zlepione dwa wyrazy. ale to przynajmniej nie jest tylko pamiętnikiem :)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się