Na zamówienie

Nietaktem jest pytać się słońca dlaczego jego promienie
Tak lśnią nad ranem a wieczorem zmieniają się
W purpurową pożogę. Czemu zmiennym jest
Niczym kameleon chociaż serce ma gorące i ogrzewa
Wszystkich tak samo. Zarówno uczciwych
Jak i tych nieco mniej. Nie pozwala oczom wpatrzonym
Beztrosko siedzieć bezczynnie a zakochanym
Wnętrza wrzące stukotem tabunów koni
Rozpala do czerwoności. Strachy i lęki usuwa
W sobie tylko miejsca wiadome. Dosłownie
Gdzieś pomiędzy mieć a być.


Gdy wstaje rosę strzepuje z rzęs traw
Krzewów i drzew stałych lub topi obawy
Mrozów wcale nie wiekuistych. Kusi
Prowokuje i zmusza do działania wszelkie stworzenie.
Natchnienia dostarcza nawet poetom
Którzy pióra połamane odstawili już dawno
Do kąta wcale nie najczystszego. Południowym zwyczajem
Wskazuje środek: pomiędzy przedpołudniem
A popołudniem. Dokładnie i niezmiennie
Od początku czasu liczonego dawno
Przed jestem i nie kończącego się wcale
Po będę. Najbliższych i obcych. Nie przestaje pracować
Nawet gdy wydaje się że przechodzi
W stan spoczynku horyzont malując na pomarańczowo.
Nad morzem na równinach lub w górach
Które ukochało zupełnie jak ja
Miłością najczystszą i pierwszą.


p_s

Średnia ocena: 8
Kategoria: Życie Data dodania 2014-03-07 17:14
Komentarz autora: dla Gabi
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < p_s > wiersze >
jagoda | 2017-07-29 19:53 |
:-)
codzienna | 2015-01-22 20:31 |
pisz , niech słowa lekkie będą...
p_s | 2014-08-13 13:42 |
dziękuję..a ten utworek rzeczywiście był na zamówienie..ktoś kiedyś mnie poprosił o przysługę, która miała tej osobie pomóc..z tego co wiem - udało się :-)
szarotka | 2014-07-09 23:53 |
Nie umieraj, kiedy Cię czytam dech mi zapiera:P
p_s | 2014-04-06 19:02 |
teraz mogę już umrzeć..ktoś nazwał moje wypocinki poezją.. :-)
szarotka | 2014-04-02 20:32 |
Słowa jak nuty...czuje się ciepło. Wyobraziłam sobie jak Twoją poezję recytuje Kolberger.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się