Przydrożna kapliczka

Do przydrożnej kapliczki biegnie myslami,
gdzie były majówki, zawsze wieczorami,
pieśni rozbrzmiewały, modlitwą napawały,
na lepsze jutro, nadzieję dawały.

Niosła tam kwiatki, zerwane wprost z łąki,
jedne rozkwitnięte, a niektóre pąki,
na ołtarzyk kładła, nieśmiała, z pokorą,
który był dla niej, dziecięcą podporą.

Tęskni dziś za nią, czy jeszcze tam stoi?
W pamięci jest ciagle, od kwiatów się roi!
A może stoi samotna, zapomniana?
Przez nią jest i będzie, na zawsze ukochana!


Alicja Cairena Jastrzebski

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2013-05-14 06:01
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < Cairena > < wiersze >
zrozpaczona | 2013-05-20 21:50 |
Piękny wiersz...
Cairena | 2013-05-14 22:14 |
Dziękuję za pomoc Roman.pozdrawiam
kazap57 | 2013-05-14 21:11 |
zamyśliłem sie na dłuższą chwilę - refleksja i wspomnienia
roman | 2013-05-14 18:59 |
a infantylnie to inaczej dziecinnie, po dziecinnemu :)
roman | 2013-05-14 18:57 |
nostalgicznie, ładne wspomnienie
Cairena | 2013-05-14 17:38 |
Szukałam słowa "infantylnie", nie znalazłam wyjaśnienia w słowniku angielsko- polskim. Proszę Cię...podpowiedz. Dziękuję i pozdrawiam.
Conte | 2013-05-14 15:01 |
Są jeszcze te monumenty naszego dzieciństwa...oby nigdy nie zniknęły:)pieknie napisane ,troszeczkę infantylnie ale na pewno o to Ci chodziło
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się