Kobiecość II

Nie wciskaj mnie
w obcisłą mini

nie kłam
że poczuję się pewnie
na wysokich obcasach

nie wmawiaj
że kocham zakupy
i romanse

nie mów
że brak mi kobiecości
bo nie zmieniam swej twarzy
w abstrakcyjne dzieło
sztuki współczesnej

nie mów
że brak mi kobiecości
bo nie karmię Twych oczu
smukłością nóg w zwiewnej
sukieneczce

nie mów
że brak mi kobiecości
bo nadgarstek mój zdobi
zamiast stylowego łańcuszka
czarny rzemień

nie mów
że brak mi kobiecości
bo nie jestem zalotna i kusząca

nie jestem cholerną fortecą
żeby mnie ktoś zdobywał

nie jestem cholerną boginią
żeby się ktoś przede mną płaszczył

nie jestem cholernym zabytkiem
żeby krytykować mój wygląd

nie jestem cholerną taksówką
żeby za mną wołać na ulicy

nie jestem cholerną poduszką w Ikei
żeby ktoś sprawdzał jaka jestem w dotyku

zapamiętaj sobie
raz na zawsze

jestem po prostu kobietą


Xii

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2013-03-10 13:16
Komentarz autora: Przelała się czara...
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Xii > < wiersze >
Ja2 | 2017-09-13 22:26 |
Nie wydaje mi się, że to sprawa lęku. Raczej traktowanie kobiet z racji mniejszej siły fizycznej jak dobro, zdobycz, rodzaj nagrody dla zdobywcy. Myślę, że taki stan rzeczy utrwaliła ewolucja, a słowo pisane nadało temu moc. I nie oszukujmy się mężczyźni, jako ci z natury znacznie mniej obarczeni obowiązkami rodzicielskimi, mający znacznie więcej wolnego czasu wykorzystywali swoją uprzywilejowaną pozycję. I sankcjonowali ten stan rzeczy. Kobieta, która zajmuje eksponowane stanowisko nabiera cech męskich. Tego się od niej oczekuje. I to się w większości przypadków sprawdza. Przywódca musi być jeden, choć ma całą armię doradców. My za to jesteśmy mistrzyniami w ,,wysysaniu krwi bez dziurki''. Dobry wiersz.
p_s | 2017-08-16 00:39 |
lubię tu wracać...
p_s | 2016-10-21 23:50 |
mocny i tafny; zastanawiam sie, dlaczego mi wcześniej gdzieś umknął?
Xii | 2013-05-03 13:51 |
O taaaak, chrześcijaństwo miało i ma ogromny wpływ na postrzeganie kobiet. Zwłaszcza kult dziewicy, która zamyka kobiety w więzieniu, w jakimś dziwnym koncepcie "czystości". Podążając tym tropem można w sumie dojść do wniosku,że religia, która ogranicza,wyszydza,represjonuje seksualność powoduje agresję skierowaną wobec kobiet (islam jest tutaj idealnym przykładem).
Michal76 | 2013-05-03 13:45 |
Wypluł mnie system :-)
| 2013-05-03 13:43 |
Napewno role zarówno mężczyzn jak i kobiet są silnie uwarunkowane kulturowo. Na naszą duży wpływ miała (i wciąż ma) religia chrześcijańska, którą zresztą założyli mężczyźni (jak np. Paweł, już po Jezusie)..... jak widać na własną korzyść.
Xii | 2013-05-03 12:41 |
Interesuje mnie skąd wziął się ten lęk przed kobietą,który doprowadził do sytuacji,że nie jest ona do końca uznawana za człowieka jak mężczyzna i w większości kulturach stoi na wyjątkowo niskim szczeblu hierarchii. Kobiety i mężczyźni są tak różnorodni,że uważam,że zarówno męskość i kobiecość to sztuczne ramy, w które się ich siłą wciska. Sam fakt,że u "nas" męska niania jest czymś co najmniej dziwnym i niezbyt akceptowalnym,a w pewnej społeczności wyspiarskiej z bodajże Pacyfiku,to właśnie mężczyzna sprawuje opiekę nad potomstwem,a kobieta poluje, pokazuje,że jesteśmy uwikłani w jakiś sztuczny system.
Michal76 | 2013-05-03 12:40 |
To ja, wyrzuciło mnie.
| 2013-05-03 12:37 |
Wielką winę ponosi cały nasz system, media, które stwarzają "ideały" kobiecości pokazując je jak marchewkę już małym dziewczynkom czy to w postaci lalki barbie wraz ze swoim ubiorem, czy faszystowskich casting-modell-show, gdzie wygrywa dziewczyna sprostująca chorym wymogom. Pewnie mężczyźni, nie mogąc pojąć kobiety w ten sposób próbują ją sobie podpożądkować, zrobić bezpieczną, miłą i usłużną.... przekazuje i wpaja jej się tę rolę już od najmłodszych lat jako jedyną słuszną i prawdziwie „kobiecą”, przy czym do dziś nie wiadomo co to właściwie jest KOBIECOŚĆ.
Xii | 2013-05-03 12:08 |
Nie masz prawa wstydzić się za błędy innych,a przynajmniej taka postawa jest bardzo nie w porządku w stosunku do samego siebie, no chyba że też odpowiadasz za utrwalenie tego procesu,ale wątpię ;) Z resztą druga sprawa to udział kobiet w tym procesie...to mnie jeszcze bardziej zastanawia.
Michal76 | 2013-05-03 11:44 |
Media zabijają kobietę dusząc ją opakowaniem. Zresztą czasem sam wstydzę się za bycie mężczyzną w świecie w większości nie szanującym, uciskającym kobiety przez naszą prawdziwie KRWAWĄ męską rasę.
Xii | 2013-05-03 10:43 |
Używadełko to bardzo trafne określenie. Media tak bardzo nas nimi bombardują,że przestajemy widzieć kobiety jako osoby,ale jako przedmioty (naukowcy nawet przeprowadzili na ten temat eksperyment, zatrważające).
Michal76 | 2013-05-03 10:35 |
Zgadzam się z przesłaniem wiersza. Czym tak naprawdę jest kobiecość? Niestety WYKREOWANY jej obraz ogranicza się do miłego czy podniecającego obrazka, "projektora" budzącego pożądanie, "używadełka" dla zaspokojenia prymitywnego popędu!
kazap57 | 2013-03-12 19:57 |
przeczytałem wiersz i komentarze ja tylko powiem małe słowo - PEREŁKA
Gaia | 2013-03-11 09:20 |
Atrybuty kobiecości sztucznie dopisane? Hm... chyba nie pojmuję o czym mówisz. Może dlatego że nigdy z tym raczej nie miałam problemu, zawsze czułam się kobietą szukając tego co najbardziej mnie wyraża jako człowieka. Zarówno co do sposobu zachowania, prezencji czy też odbioru u innych osób, bez względu na płeć. Co do męskości, to chyba każda z nas ma nieco odmienny obraz spotykający się w kilku punktach. Facet jest męski jeśli w nim jest tyle samo wrażliwości co siły wewnętrznej jak i poczucia humoru, dającej miłe uczucie, że stosownie do okoliczności jest świetnym towarzyszem w życiu. I kiedy to piszę przychodzi mi do głowy, że te trzy "kulki" empatia, siła i humor stanowią także o kobiecości. A to co wewnątrz jest widoczne na zewnątrz. Siła jako atrakcyjność ciała fizycznego, wrażliwość jako uważność w odbiorze innego człowieka, humor jako przyciągający uśmiech i radość. Czy dalej można dyskutować o atrybutach płci? Jakkolwiek nie ubrać to w słowa w moim odczuciu zawsze poruszamy się w podświadomej ocenie po tych 3 punktach odnajdując różne odcienie mniej lub bardziej odbiegające od tego co szukamy. Jednak nie ulega wątpliwości, że wiek szukającego ma tu istotne znaczenie, bo po prostu hormony jak woda sodowa zaciemniają czy zaróżawiają obraz czy odbiór, wyostrzając spostrzeganie na określony zestaw cech. Pozdrawiam :)
Xii | 2013-03-10 19:57 |
Nie sądzę,że odpowiedź na to pytanie jest taka oczywista w tym sęk. Wielu ludzi nie uważa Anny Grodzkiej za kobietę i nie przypisuje jej atrybutów kobiecości, chociaż ona sama się nią czuje. Nie jestem pewna czy każda kobieta się nią czuje, tak jak nie każdy mężczyzna czuję się mężczyzną. Co z kobietami, które tworzą pełnię z innymi kobietami? Jakie są atrybuty męskości? Czego brakuje mężczyznom (pojęcie mężczyźni jest dla mnie zbyt ogólne,bo panowie jednak się od siebie różnią), że szukaja tego w kobietach? I vice versa? Moim zdaniem atrybuty kobiecości/męskości zostały sztucznie dopisane i dlatego krzywdzą ludzi, bo wielu z nas się w nie wpasowuje, stąd też pierwsza część wiersza.Pozdrowienia ;)
Gaia | 2013-03-10 15:59 |
Hm, to zabawne, że pytasz. Każda kobieta czuje się kobietą i kropka. To jak postrzegają mężczyźni kobiecość w większości zostało "rozstrzelane" w wierszu :D Myślę sobie, że kobiece dla mężczyzn jest to czego im brakuje z uwagi na płeć, zarówno fizycznie jak i psychicznie dlatego tak się przyciągamy, by stworzyć pełnię o bogactwie smaków i aromatów, doznań i przeżyć. To czego nie mamy nami kieruje. Nas męskość, a ich kobiecość. I trudno doszukać się źródeł tego w mediach, trzeba sięgnąć głębiej w człowieka, jego instynkty,potrzeby, wartości w wymiarze jednostkowym, ale też populacyjnym. A to już temat morze, żeby nie powiedzieć ocean. Zresztą może to mężczyźni bardziej są adresatami twojego pytania niż ja - kobieta. Miłego dnia :)
| 2013-03-10 15:34 |
Myślę, Gaio,że to kwestia interpretacji. Ten wiersz zdecydowanie jest protestem,ale nie chcę,żeby widziano go jako atak na mężczyzn (chyba że takich, którzy nie szanują kobiet). Oczywiście,że natury się nie przeskoczy,ale to wszystko idzie w jakimś absurdalnym kierunku (kobiety i mężczyźni zamieniający się w mutanty,by sprostać jakimś kretyńskim wymogom wyssanym z palca). Niektóre z tych elementów (krytyka wyglądu,wciskanie kitu na temat magicznych zastosowań obcasów) pasują też do kobiet. Obie płcie podtrzymują ten problem nie poddając go w wątpliwość. Moje pytanie brzmi...czym jest kobiecość?
Gaia | 2013-03-10 15:13 |
Wiesz Xii, Twój komentarz do tego wiersza trochę się rozmija z jego treścią. Dla mnie ten wiersz jest protestem. Jednak, nie masz wpływu ( ani żadna z nas) na fizjologię facetów na budowę i czynności ich mózgu. Że tak postrzegają naszą kobiecość. Żadne spory i gwary, protesty oraz tłumaczenia na nic się zdadzą. Co nie oznacza, że mamy (czyt. kobiety) pozwolić na naruszanie naszej godności jako człowieka. Pozdrawiam. Miłego dnia :)
Xii | 2013-03-10 15:07 |
Conte, będę broniła mężczyzn! Uważam,że to nie problem płci - zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn znajdziemy cudeńka i g...ka. Problem leży w systemie - to on wszystko wykrzywia i krzywdzi zarówno kobiety jak i mężczyzn (dziewczynki mają być miłe dla oka, a chłopcy nie płakać i emanować siłą).
Conte | 2013-03-10 15:00 |
"bo nie zmieniam swej twarzy w abstrakcyjne dzieło sztuki współczesnej" jesteś po prostu the best i tyle .podkreśliłaś meską rasę i jej wady :))faceci tacy są wolą patrzeć niż myśleć
Xii | 2013-03-10 14:54 |
Cieszy mnie Twoja obecność pod tym wierszem, Romanie, pozdrowienia!
roman | 2013-03-10 14:51 |
Dzisiaj feministki organizują manifę w Warszawie, to tak na marginesie. Wiersz bardzo dobry, niestety bardzo dużo w nim z prawdy. Pozdrawiam.
Xii | 2013-03-10 14:45 |
Ten wiersz nie jest wycelowany w mężczyzn ani w ich zmysły (my też jesteśmy wzrokowcami - prawda jest taka,że najpierw widzimy,a potem poznajemy, naturalna rzecz), bardziej w pewien system. System, który nakazuje/sugeruje/przekonuje, że to jak wyglądam, to jak się zachowuję, to co robię/mówię/myślę ma być warunkowane tym co, za przeproszeniem, mam między nogami. Druga część (nie jestem cholerną...) ma też wskazać na pewne problematyczne zachowania - to, że jestem kobietą nie oznacza,że każdy ma prawo mnie pomacać, szepnąć mi jakieś obrzydlistwo do ucha, bo się spodobałam i komuś się wydaje,że tak może. Jestem oddzielną jednostką, drugim człowiekiem i takie zachowanie jest pogwałceniem mojej przestrzeni i godności. Jestem po prostu kobietą = człowiekiem takim jak każdy, nie czyń mnie "innym".
ewita | 2013-03-10 14:40 |
brawo...potwierdzam każde słowo...zupełnie tak samo myślę...i jeszcze genialnie napisałaś...pozdrawiam
Gaia | 2013-03-10 14:34 |
O lala!!! Wypaliłaś jak harmata ;) Wszystkie atrybuty kobiecości, widziane okiem mężczyzny zostały podniesione to raz, podrzucone w górę to dwa, i roztrzaskane w drobny mak,(żeby nie powiedzieć pył gwiezdny) to trzy. Czy to polowanie ? :D A na poważnie świetny zbuntowany wiersz!!! Tylko, ze prawda jest niestety taka, że mężczyźni są wzrokowcami, a także zmysłowcami, co oznacza niechybnie, że ich pojęcie kobiecości to to, co różni kobiety od mężczyzn. No chyba, że się mylę ;))
jaskolka | 2013-03-10 13:52 |
ufff...dużo sie tego nazbierało
krecia | 2013-03-10 13:18 |
to właśnie ta unikatowość sprawia, że ....:)pozdrawiam, dobry!
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się