zboczyłem z drogi tak jasno nakreślonej w braku niedomówien zagubiony próbuje znależć ścieżkę prawdy przebaczenia w nieśmiałości własnych pragnień zlękniony okłamując wciąż siebie lgnę ku zatraceniu w Tobie ostatnią nadzieję pokładam nazwij na nowo pojęcia oddech mój wyrównaj
marczer