dłon

najgłębsza studnia trwogi
przelewa się twym strachem

stanęłaś swoim ja
w głębokim niebycie
istniejesz bo oddychasz
próbujesz zanieistnieć

w bezruchu uczuć
twe oczy zastaję
beztchnieniem spojrzenia
próbujesz uciekać

jestem tu

ku tobie
dłoń pewnie
wyciągam


marczer

Średnia ocena: 7
Kategoria: Przyjaźń Data dodania 2005-09-10 18:16
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < marczer > wiersze >
Eniii | 2012-03-20 09:19 |
Jak wspomnienie na wietrze...
Samantka | 2005-09-25 21:52 |
tylko chwycić...
sofim | 2005-09-12 09:07 |
jejku!, tu nie miało być ode mnie jedynki, nie wiem jakim cudem, wiersz co najmniej bardzo dobry
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się