Uwolniona marionetka

Po wielu latach poczuła wreszcie wolności zew
Zaczęła wiercić się nocą na wieszaku, gryźć i ciągnąć
Aż jednym mocniejszym szarpnięciem
Ostatecznie zerwała się ze wszystkich sznurków

Jest sama w dużym pomieszczeniu
Liczne z niego prowadzą drzwi
Jedne są napewno dla niej
Rozgląda się ze spokojem

To nic, że jest małą drewnianą lalką
Teraz swobodnie porusza rękami i nogami
A niech każdy jej krok o parkiet głośno stuka
Koniec gry, wychodzi teraz, swojego życia szukać


Michal76

Średnia ocena: 8
Kategoria: Inne Data dodania 2012-08-16 13:25
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Michal76 > wiersze >
Michal76 | 2013-07-24 23:17 |
*ok, to nie tu... .
Michal76 | 2013-07-24 23:16 |
*wypieprzyć! Cizes ;-)
Michal76 | 2013-07-24 23:15 |
No tak, musiało mnie koniecznie wypiepszyć! ;-/
Michal76 | 2013-07-23 15:53 |
Dokładnie, "wisząc na sznurkach" tracimy nie tylko autonomię, ale również zdolność umiejętnego korzystania z wolności ... być może także jej potrzebę. W pewnym sensie wszyscy dziś jesteśmy pajacykami (pomijając konieczności fizjologiczne), sterowanymi poprzez coraz nowsze „konieczności” oraz budzone „potrzeby”. Ze względu na zamierzony, zachęcający do "prawdziwej samodzielności, do samodzielnego myślenia" charakter wiersza, naszej marionetce udaje się być niezadowoloną i na tyle zdeterminowaną by prawdziwie zapragnąć wolności, zerwać się i śmiało się rozejrzeć za opcjami... w domyśle da sobie śmiało radę, będzie „stukać głośno o parkiet”, głośno mówić swoje zdanie, walczyć nieustannie „o swoje”, już nie będzie szła przez życie jak cień . :-) Dziękuję Ci za bardzo wnikliwy komentarz, Xii [...oraz za dyskretną wskazówkę :-)]. Pozdrawiam!
Xii | 2013-07-23 13:16 |
Wcześniej chyba nie czytałam Twoich starszych utworów (nie wiedząc co przy tym tracę)... Świetny wiersz, bardzo optymistyczny ze względu na determinację, spokój i pewność samej bohaterki. Mój mózg oczywiście od razu powędrował w stronę tych, którym udało się zbiec z Korei Północnej do Południowej - są to dosłownie wręcz marionetki, które urwały zniewalające je sznurki, jednak nie każdy z nich potrafił odnaleźć te właściwe drzwi. Gdy całe życie wyliczone jest co do minuty, wolność wydaje się być przytłaczającym koszmarem niemożliwym do udźwignięcia... i to jest najstraszniejsze. [ręcami :) ]
Michal76 | 2012-08-17 14:01 |
...i nie dowiemy się nigdy, kto krył się za maskami...w tej kiepskiej sztuce...
kazap57 | 2012-08-16 21:03 |
teatr lalek zupełnie jak ludzki teatr życia na końcu sztuki i tak opadnie dla wszystkich kotara
Super_Tango | 2012-08-16 17:28 |
'Wol­ność jest to pra­wo ro­bienia te­go, co się chce, i przeszkadza­nia in­nym w ro­bieniu te­go, cze­go chcą' A ogólnie wiersz bdb. pomysłowy... Pozdrawiam
ewita | 2012-08-16 15:17 |
każda odzyskana wolność jest bezcenna,daje siłę i chęć do życia, piękny temat
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się