Obłęd

Widziałem, rozmawiałem podziwiałem Ciebie!
jak Obłoczek byłaś zwyczajnie niezwyczajna,
Rozmawia się trudno przy Tobie rezolutnie
Wertuję Ciebie codziennie, taka myśl skrajna
Pomagam sobie wspomnieniami, chociaż tyle...
dziewczyny Twego autoramentu nie ma już!
Mityguje się, bo niestety wiem teraz ile,
kosztuje wyczekiwanie, taki mój los, cóż!
Gdy widzę Cię skonsternowny świat jaśnieje
Mam indiosynkracje do chorobliwych ludzi
Nie jestem pariasem! Ale mam tylko nadzieje
to rozdanie ich niskie ambicjie ostudzi
jak Wokulski Mogę się tylko już domyślać
Albo pogrążać jak Werter... w mej rozpaczy
Do skutku będę Cię spirytualnie wołać!
pocałunek, uścisk, spojrzenie nic nie znaczy?
Nie czuję już żadnej potrzeby oprócz Ciebie
Zniszczę przeszkody, w drodze do serca Twego
Oddam się Tobie jak Leonidas Helladzie
Realizując jednocześnie założeia instynktu mego
wiem co jest ideą tego codziennego żurnala
to nie zabawa, pieniądze, rozkosz, facecje
Dla mnie nie jest też ważna dokryna Pascala
tocżą się serca z rozumem spekulacje
Zacierają się, gdy wschodzi Obłok przepięky!
On sądzi moje decyzje, gładzi paroksyzm
dualizmy świadczą o postępie ludzkości\'
Mówi to jasno i lakonicznie - solipsyzm
chcę dążyć z Tobą do życiowej mądrości
Czy starczy mi sił na czekaniu? Nie wiem tego
Kocham Ciebie i nie przestane, nigdy! Basta!
romantycznie słuchający rozumu swego
przejdę cięzką drogę per aspera ad astra!


Michał Borkoś Borkowski

Średnia ocena: 7
Kategoria: Miłosne Data dodania 2005-08-17 14:43
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Borkoś > < wiersze >
duchowny | 2017-02-18 12:09 |
Infantylnie niestety, pisząc w ten sposób kaleczysz poezję, kosz
justana | 2013-06-23 23:16 |
mały romantyk ;)
Borkoœ | 2005-08-28 18:16 |
tak, powinno być
soczewica | 2005-08-28 16:57 |
nie powinno być "skonsternowany"?
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się