Przydrożny kwiat

Na skraju polany swój cień ogląda
Odwrócony od słońca, kwiat nadłamany
Na wietrze przy drodze, beznadziejnie się kiwa

Jakiś czas temu tą drogą podążał
Kupiec sprawami wielkimi splątany
Z pod ciężarem wisiorów uginąjacą się szyją i głową

Lecz półprzymknięte było jego jedno i drugie oko
Natknął na kamien i na bok się zatoczył
Za co kwiatek nasz biedny cenę w ratach płaci wysoką


Michal76

Średnia ocena: 8
Kategoria: Inne Data dodania 2012-06-14 16:28
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Michal76 > < wiersze >
zrozpaczona | 2013-04-13 23:02 |
racja, ludzie ządając czegos za bardzo- mogą zranić czlowieka.
soella | 2013-02-23 13:24 |
tak,czasami zbyt ślepi - mkniemy po trupach
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się