O Wolności

Gdy wyszłam na spacer w marzeń swym ogrodzie
Gdzie w bieli kąpały się drzewa owocowe
Ujrzałam pszczółki zatopione w kwiatowych kielichach
Upijające się słodkością płynącą z ich wnętrza

Pośród nich usłyszałam pieśń słowików
O wolności bezgranicznej i miłości nieskazitelnej i czystej
I nagle poczułam swej duszy tęsknotę
Zapragnęłam jak one poczuć swobodę

Swawolnie zatańczyć w objęciach słońca
Pędzić jak wicher wśród gór bez końca
Posłuchać szumu wzburzonej morskiej fali
Posiąść ją i nie bać się że wciągnie do swej mętnej otchłani

Pochłonąć wszystko co nędzne tego świata
I nie dać się ugrzęznąć w strachu błotnistego bagna
Pofrunąć jak motyle z lekkością i wdziękiem
Zachłysnąć się miłością poflirtować z lękiem

Zapomnieć o wszystkim co pamięć przeplata.
Być błogą duszą co ciało ze śmiercią swata
Stawać się tym czym nikt nie może być
Dla tego cuda warto żyć.


Weronika aloya

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2012-04-04 22:07
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < aloya > wiersze >
iga | 2017-02-28 18:17 |
Tęsknię za taką beztroską wolnością.Pozdrawiam- będę tęsknić za Twoimi wierszami.NIE ODCHODŹ!!
szmaragd | 2012-04-04 23:29 |
piękny wiersz-Pochłonąć wszystko co nędzne tego świata -dobre metafory :)
aloya | 2012-04-04 23:18 |
Dziękuję:))
kazap57 | 2012-04-04 23:15 |
wolność - piszesz o niej tak wyraziście i tak lekko - a przecież jest taka trudna - dobry wiersz
lipiec | 2012-04-04 22:47 |
Wolność jest najważniejsza :)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się