Czarny kot

Miałam może 7 lat
gdy szliśmy tatko razem jedną z ulic
Pamiętam szelest drzew
I ciepły wiatr na mojej twarzy
Trzymałeś mnie za rękę
Bym nie wyskoczyła za daleko
Gdzieś blisko czarny kotek przebiegł nam przez drogę
Śmiałam się, cieszyłam
I nagle samochód trafił kotka
Mój szok
Moje łzy
Strach i gniew
Stróżka krwi
Cichy jęk
''Tato, zrób coś proszę!'' - wołałam rozpaczliwie
Kotek pechowy, już się nawet nie poruszył
Zmarzł w otchłani ciszy
Wszystko umilkło
I szliśmy dalej

Często wspominam tę chwilę
Minęło 11 lat
Smagam się z tamtym bólem
Nigdy go nie zapomnę
Już nawet nie wiem czy to mój wymysł
Czy prawdziwa historia
Czy jako dziecko
lubiłam być bajarzem


DarkSide

Średnia ocena: 7
Kategoria: Życie Data dodania 2012-03-22 10:10
Komentarz autora: wspomnienie dzieciństwa
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < DarkSide > < wiersze >
szmaragd | 2012-03-22 17:08 |
zwłaszcza dla dziecka jest to straszne przeżycie pozdrawiam
lipiec | 2012-03-22 16:52 |
Ładny i smutny wiersz.
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się