O wolność

Jesteś przy mnie, po mych myślach spacerujesz,
Słuchasz jak Ci nucę, dłoń moją ujmujesz.
Tajemniczy deszcz w Twoich źrenicach szumi,
Gwałtowne uczucie dzikie myśli tłumi.
Oczywiste sprawy już nas nie dotyczą,
Zbyt proste szczegóły dawno się nie liczą.

Stawiamy na piedestał posąg anarchii,
Dziś niszczymy posągi dawnej hierarchii.
Dopóki w sercach płonie ogień młodości,
Dążymy do ideologii wolności…

Czuję wiatr Twojej duszy woni,
Dotykasz tak delikatnie moich dłoni.
Szukam natchnienia w lesie Twojego ciała,
To nocna sowa wskazówkę mi podała.
Toczy się szare życie tak nieistotnie,
Układam w szufladzie marzenia odwrotnie.


Twoja niemoc i strach okrutnie mnie dławi,
Płonie wiara, która moje serce trawi.
Niczym feniks skrzydła do lotu rozkładam,
I silną nadzieję w modlitwie pokładam.
Wiem, że wolność jest na wyciągnięcie ręki,
Wiem, że nie musimy być w niewoli męki.


Eniii

Średnia ocena: 2
Kategoria: Inne Data dodania 2012-02-23 07:24
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Eniii > < wiersze >
Izabela | 2012-04-14 10:55 |
pięknie
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się