miłosny maraton
serce
kręte
drogi wybiera
nie chce
ulec rutynie
cierpliwie
znosi udreki
sidła
rozstawione w lesie
amor ...uszczelił
zabulgotało
w dzbanie
oblało rumieńcem
wkłada
okulary
by
nie zmylić drogi
czyta
drogowskazy
sygnał
słychać bliżej
maratończyk...przybiegł
przyszedł czas
by zerwać
słodkie winogrona
posmakować...
winobranie... 2012
Hania24
|