Mrok

mrok w tym mroku ciszy tylko stukot mych klawiszy
sentymentu czarę spijam nad klawiszem się pochylam
dym wokoło się unosi co o krzyk mą duszę prosi
może stuknąć w te klawisze niech przeklętą przerwą cisze
co by myśli ujarzmione nagle były wyzwolone
niech no znowu coś ”zobaczę” ach…. bo zaraz się rozpłaczę
stukam… to jest niedorzeczność czy to będzie trwało wieczność?
lepiej by już osobiście wtedy będzie zarąbiście
bo kontakty osobiste zawsze będą zarąbiste
można by tak wirtualnie , ale to się kończy marnie
coś tam gdzieś się nie dopowie no i znowu mętlik w głowie
więcej wtedy wątpliwego a to nie jest nic dobrego
chyba jestem już na” głodzie” bo komputer wciąż na chodzie
to me tylko przemyślenia to niczego tu nie zmienia
lepiej będzie kontemplować bo inaczej by zwariować….


MarkTom

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2012-01-10 13:37
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < MarkTom > < wiersze >
lipiec | 2012-01-10 19:49 |
wiersz ma swoją atmosferę :)
szybcia | 2012-01-10 15:12 |
no-zarąbiste :)*
Ewa_Krzywa | 2012-01-10 13:58 |
zarąbiście! ;)5*
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się