Za ciasny kołnierzyk

Za chwilę przyjedzie kawaleria Szatana
Jestem już przygotowany
Pozałatwiałem swoje sprawy, pożegnałem wszystkich listownie
Nie muszę być spakowany

Czasu miałem sporo, decyzji nie podjąłem pochopnie
Nie widzę dla siebie szans
Dużo piłem i paliłem myśląc nad tym, stojąc w oknie
Kończy się mój czas

Jeszcze tylko łyk kawy
Jeszcze tylko zadzwonię do przyjaciela
Nie ma takich słów, którymi mógłbym mu to wytłumaczyć
Ale on zrozumie, bo rozumieliśmy się zawsze

Gdy stoję na krześle, słyszę tętent koni
życiorys przed oczyma, krew tętni w skroni
Staję na jednej nodze, drugą krzesło odrzucam
Jeżdżcy nocy przybywajcie, w otchłań śmierci się rzucam.


Marcin Killerus Ksišżek

Średnia ocena: 9
Kategoria: Śmierć Data dodania 2005-12-20 22:24
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Killerus > < wiersze >
maniek9008 | 2014-10-01 22:35 |
Dobry tekst, lubię sztukę ze śmiercią, tak jak moje utwory, walą po psychice...
Agape | 2014-01-09 08:51 |
Brzmi jak spowiedz, swietny wiersz
LittleFrantic | 2013-03-01 19:23 |
Świetny wiersz. Czytałam z zapartym tchem! Podobają mi się rymy ;)
Ziela | 2012-09-22 18:31 |
Dziwie się dlaczego ciebie tak nisko ocenili.
Kara Kaczor | 2005-12-21 09:37 |
czuć poezję, ale jeszcze tak delikatnie :) Ale co tam, nie od razu Kraków zbudowano, nie? :)
(OLA) | 2005-12-20 22:38 |
Marcin...ostatnia zwrotka jest super!...czyta się jš na bezdechu...pozdrawiam:)
Adnotacje | 2005-12-20 22:33 |
na zachętę... bo czuć poezję...
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się