Bez nazwy, lekki

Zweryfikują, dni które nadchodzą,
sens mojego dziwnego istnienia,
lepiej żeby dochodziły nocą...
Zadadzą mi wtedy mniej cierpienia...



Jestem jak Higgins, drwie, kpie
z miłości - do uroczej panienki,
której po prostu od zaraz potrzebuje!
Tej - co mi zaspokaja życia udręki



Piękne chwile! Gdzie i jak przepadły??
Jordan Robert smutnie doświadczył
zawistne dusze,- wszystko ukradły!
miłości wyłącznie zaznać raczył.



Skarbie, uwagi serca uważnie czytaj
zaufaj wreszcie mojej skromnej osobie
i przeto - nigdy, nigdy nie pytaj!
Komu bije dzwon - bije on Tobie...


Michał Borkoś Borkowski

Średnia ocena: 6
Kategoria: Miłosne Data dodania 2005-08-17 14:34
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < Borkoś > < wiersze >
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się