Bez nazwy, lekki

Zweryfikują, dni które nadchodzą,
sens mojego dziwnego istnienia,
lepiej żeby dochodziły nocą...
Zadadzą mi wtedy mniej cierpienia...



Jestem jak Higgins, drwie, kpie
z miłości - do uroczej panienki,
której po prostu od zaraz potrzebuje!
Tej - co mi zaspokaja życia udręki



Piękne chwile! Gdzie i jak przepadły??
Jordan Robert smutnie doświadczył
zawistne dusze,- wszystko ukradły!
miłości wyłącznie zaznać raczył.



Skarbie, uwagi serca uważnie czytaj
zaufaj wreszcie mojej skromnej osobie
i przeto - nigdy, nigdy nie pytaj!
Komu bije dzwon - bije on Tobie...


Michał Borkoś Borkowski

Średnia ocena: 7
Kategoria: Miłosne Data dodania 2005-08-17 14:34
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Borkoś > < wiersze >
lataWICA | 2017-09-05 18:01 |
Rozbudza wyobraźnię...
WiadernyBolek | 2017-02-16 20:11 |
Piękny ...
Darijs | 2014-08-18 13:51 |
Piękny wiersz.Zwłaszcza spodobała mi się ostatnia strofa.Czytając ten utwór starałem się wczuć w to co odczuwa autor tego poematu.Utracona miłość to przykra sprawa,lecz niech autor nie traci nadzieji.Pozdrawiam :)
ave | 2014-01-25 22:14 |
Czy chodziło w słowie;Higgins,o poetę,artystę multimedialnego?Nie bardzo rozumiem,z jednej strony kpisz,drwisz z panienki,która zaspakaja chuć,a z drugiej strony jesteś skromnym zakochanym facetem,to tak jak rozdwojenie osobowości.Interesujące i refleksyjne,ale gdyby każda zwrotka byłaby z osobna napisana dałaby większą przestrzeń wyobraźni.
vanitas | 2012-11-26 14:03 |
Interesujący...
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się