Horyzont to nie granica

Zaczynasz wirować
to świat poprosił cię do walca
rzeknij mu prowadź
nie odmawiaj że nie tańczysz
Nieraz się potkniesz pomylisz krok
nieraz łza ściśnie krtań
zrób obrót podnieś wzrok
i dalej dalej w tan
Żalisz się ciemnościom zachodom spowiadasz
i niewiesz czy echo czy diabeł odpowiada
za nisko sufit za ciasny kąt
to nie granica to horyzont
Lubię zaglądać świtom w kieszenie
rozpinać guziki marzeniom
szczęście czesać gęstym grzebieniem
nadawać blasku cieniom
Być może nie zagonie do zagrody owiec
ktoś inny zbierze żyto jare
siwy wiatr dmie w mój żaglowiec
kogutom podaruje zegarek
Czy zbyt wysoko mierze
to mój jedyny cel
przejdę za horyzont wierze
i zanurzę się w jego odchłani biel.

Tomasz Kiełtyka Sarnek


Tomasz Sarnek Kiełtyka

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2011-10-16 10:27
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Sarnek > < wiersze >
szmaragd | 2012-01-09 13:35 |
watro jest żyć mając cel do którego się dąży
szmaragd | 2012-01-09 13:32 |
warto jest żyć mając cel do którego się dąży
bezimienna | 2011-10-16 13:28 |
Tańcz a życie niech melodię walca wygrywa :)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się