Konanie

Dzień pierwszy:
Pobudka, dzień jak co dzień.
W myślach przeplata się niepokój,
Osłabione ciało nie ma sił się podnieść.
Z pomocą siada i popija wodę.
Usta cichy dźwięk wydają, zrozumiały lecz chrapliwy.
Dzień drugi:
I scenariusz ten sam.
Ciało obezwładnione ledwo unosi się w górę,
Powieki z trudem podnoszą się.
Usta przy każdym dźwięku drżą przy każdym słowie.
Ból ciało przyszywa…
Dzień trzeci:
Wstaje ranek, bez różnicy…
Ciało przekłute jest do łoża.
Już czas spisać testament.
Ledwo utrzymany długopis w dłoni,
Niewyraźne pismo.
Utrata oddechu na sekund parę…
Dzień czwarty:
Umiera….


Aleksandra OLLA K

Średnia ocena: 6
Kategoria: Śmierć Data dodania 2011-08-05 10:56
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < OLLA > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się