Metaforycznie.
roztrzaskani na kawałki
niezmiennie w pył rozsypani
cząsteczkami własnych oddechów przyodziani
rozmawiając czasem o życiu
stwarzamy pozory normalności
biały proszek wdychając rankiem
udajemy, że kontrolujemy stan rzeczy
wydarci z siebie
przed sobą wulgarnie obnażeni
szukamy wyjścia patrząc na drzwi
my
metafora nie do zniesienia
jachwilaulotna
|